Ameryka zamyka stare reaktory jądrowe. Ale ma za niewiele pieniędzy  Surowce

Temat: USA. Gospodarka

  • "To rekord! ". Ambasador AMERYCE o handlu z Polską
  • Amerykanie zadowoleni z wizyty w Pekinie. "Rozmowy przebiegają bardzo dobrze! "
  • Trump grozi wycofaniem USA wraz z Światowej Organizacji Handlu
  • USA wstępnie dogadały się spośród Meksykiem w sprawie umowy handlowej
  • Apple pokazał rekordowe wyniki. Wartość spółki zespala się do biliona dolarów

Na skraju Humboldt Bay w północnej Kalifornii leży relikt świetności amerykańskiej energetyki jądrowej. Reaktor pozostał zamknięty w 1976 r.. Zgodnie z danymi jego właściciela - firmy PG&E Corp. koszty, które jeszcze są potrzebne do całkowitego zabezpieczenia reaktora i demontażu pozostałych elementów to ok. 441 mln dolarów. Operatorzy elektrowni powinni mieć dosyć środków, aby takie rozbiórki sfinansować, okazuje się jednakże, że nie mają - pisze "Bloomberg".

"Bloomberg" stawia pytanie, kto zbytnio to zapłaci i kto sfinansuje dziesiątki podobnych reaktorów, które są lub natychmiast będą w trakcie likwidacji.

Nie wystarczy?

"Na przykład fundusz powierniczy PG&E Humboldt Bay man aktualnie 308 mln dolarów - wynika z danych amerykańskiego nadzorcy Nuclear Regulatory Commission. Koszty będą musieli dlatego ponieść klienci PG&E wynagradzając wyższe rachunki za energię elektryczną - czytamy.

Czarnobyl, Żarnowiec i 60 lat polskiego spania o atomie. Energetyka przyszłości czy utopione pieniądze?

- Ktoś musi za to zapłacić, pieniędzy na da się wyczarować - akcentuje Allison M. Macfarlane, była szefowa NRC. Natomiast Brittany McKannay, rzeczniczka PG&E podkreśla, że firma jest zobowiązana do bezpiecznej eksploatacji i likwidacji swoich elektrowni nuklearnych.

"Bloomberg" pisze, iż przemysł nuklearny USA ma już swoje lata. Obecnie potrzebuje on inwestycji, żeby ochronić fabryki np. zanim zagrożeniami terrorystycznymi i klęskami żywiołowymi. W tym danym czasie u boku dojrzewa konkurencja w postaci odnawialnych źródeł energii i gazu ziemnego. Serwis zwraca uwagę, że obecnie kwestie ekonomiczne odrzucić sprzyjają rozpoczynaniu kolejnych budów jądrowych. "Zbliża się zatem bezprecedensowa fala zamknięć" - czytamy.

Zalążek: Nuclear Regulatory Commission/CC ABY 2. 0 Zamknięcie starszych reaktorów trwa kilkadziesiąt lat

Koszty wliczone przy rachunki za prąd

Zgodnie z danymi NRC, które przytacza "Bloomberg", obecnie 82 ze 117 elektrowni jądrowych w USA nie dzierży wystarczających środków, aby pewnie i zgodnie z wzorami wygasić produkcję i zapiąć działalność. A proces wygaszenia elektrowni zwykle kosztuje przesłanie więcej, niż oczekują operatorzy. Z danych NRC powstaje, że rzeczywiste łączne koszty to dziś ok. stu mld dolarów - 43 mld więcej niż we własnym posiadaniu mają dziś środki pieniężne zabezpieczające.

"Proces wygaszania elektrowni może więc ciągnąć się przez dziesięciolecia i obciążyć inwestorów, konsumentów i podatników" - pisze "Bloomberg".

Jak czytamy, wśród zakładów, którym dziś brakuje kapitałów są FirstEnergy Corp. wraz z swoją Three Mile Island w Pensylwanii (w jakiej doszło do najpoważniejszego przy historii USA wypadku jądrowego w '79 roku) oraz Entergy Corp. z Indian Point ulokowaną ok. 35 mil na północ od Nowego Jorku. Ale, jak na przykład podkreśla Michael Dusaniwskyj, ekonomista NRC, fabryki te istnieją na dobrej drodze do odwiedzenia uzyskania odpowiedniego finansowania. Rzecznicy obu firm zapewniają, że przedsiębiorstwa mają wystarczająco dużo czasu na zapewnienie kapitałów potrzebnych na pokrycie wydatków wygaszenia.

Do zamknięcia

Rosja buduje pływającą elektrownię atomową. Pomoże w podboju Arktyki

W ostatnim momencie operatorzy ogłosili zamknięcie pięciu elektrowni. Exelon Corp. a mianowicie największy z operatorów w USA - podał, że może zamknąć trzy zakłady znajdujące się w dzieje Illinois. W kolejce dzięki taką decyzję czeka suplementarnych 20 reaktorów - powstaje z informacji Judda Gregga, byłego senatora an aktualnie współprzewodniczącego Nuclear Matters, strukturze promującej energię atomową.

Ostatnio zamykanym reaktorem wydaje się być należący do firmy Entergy Vermont Yankee, leżący w porządku. 80 mil na północ od Bostonu. 43-letni reaktor został wyłączony w grudniu, 17 lat przed planowanym wcześniej terminem, z powodu wysokich kosztów produkcji i niskich cen gazu ziemnego.

Wyłączenie z wykorzystywania może trwać nawet sześcdziesięciu lat i kosztować 1, 2 mld dolarów - pisze "Bloomberg". A w specjalnym funduszu powierniczym Entergy na koniec 2014 r. było nieco ponad 664 mln dolarów. Firma zapewnia, że przez najbliższe dziesięciolecia fundusz będzie rósł i w chwili zakończenia sporu likwidacji w 2075 roku kalendarzowego będzie miał nadwyżkę w wysokości ponad 170 mln dolarów. Rzecznik prasowy Entergy podkreślił, że demontaż Vermont Yankee rozpocznie się w przeciągu 120 dni.

Jak dużo trwa wygaszenie starego reaktora jądrowego?

Szukają funduszy

"Bloomberg" przypomina, ze administratorzy reaktorów są zobowiązani do odwiedzenia corocznego raportowania o szczeblu swoich funduszy bezpieczeństwa. Na koniec 2014 roku całkowita kwota zdeponowana na wszelkich takich funduszach wynosiła 57, 7 mld dolarów. Minimalna wymagana przez NRC kwota na tę chwilę to 61, 8 mld dolarów.

NRC podkreśla, iż każdy operator, któremu tęskni funduszy, musi wykazać, przy jaki sposób je pozyska. Z ostatnich badań powstaje jednak, że szacunkowy wydatek potrzebny do zamknięcia wszystkich wymagających tego reaktorów wydaje się wyższy o ponad sześcdziesięciu proc. od tego prognozowanego. Niedobór wynosi więc ok. 43 mld dolarów. Informacje te nie obejmują kosztów usuwania odpadów nuklearnych, więc mogą się okazać nadal wyższe - ocenia "Bloomberg".

USA wygaszają stare reaktory jądrowe

David Emerson, konsultant po LCG Associates Inc. specjalizujące się w obsłudze kapitałów powierniczych ocenia, że operatorzy reaktorów ostatnio wzmocnili swe inwestycje w akcje i inne aktywa (fundusze privat equity, fundusze hedgingowe jak i również nieruchomości) w nadziei w wygenerowania większych zysków.