Black Friday  Czarny Piątek w Polsce mało znany

Black Friday - wolny dzień zakupów, o którym duża liczba nas nie słyszała

Black Friday rozpoczyna przedświąteczne szaleństwo zakupowe, które potrwa co najmniej do Wigilii. Tenże okres to dla handlowców prawdziwe żniwa. Nic niesamowitego, że od wielkich sieci po małe sklepiki, sprzedawcy szukają sposobów, byśmy to właśnie u nich zostawili swoje pieniądze.

Swoje oferty przygotowały więc sieciówki odzieżowe, stacje benzynowe, sklepy RTV AGD, a chociażby dyskonty. Niestety – po Polsce to wciąż bardziej zwykły marketing niż autentyczny start wyprzedażowego szału.

Na początek trochę danych empirycznych. O Czarnym Piątku (Black Friday) nie słyszało aż 2/3 Polaków. Blisko sześcdziesięciu proc. nie zamierza korzystać z promocji w tymże dniu. To najnowsze wiadomości instytutu badawczego GfK.

Z danych przeanalizowanych przez Awin wynika z transportu, że sprzedaż w Polsce w Czarny Piątek w ubiegłym roku stanowiła 12 proc. całej sprzedaży przy listopadzie (rok wcześniej stało się to 4 proc., jest więc wyraźny trend wzrostowy).

Zobacz też: Black Friday 2017. Przewodnik po promocjach

Na koniec ważna informacja z raportu KPMG, który został przygotowany tuż po Czarnym Piątku po 2016 r. Wynika wraz z niego, że z promocji na Black Friday skorzystało... 7 proc. konsumentów po Polsce.

To stale bardzo niewiele, zwłaszcza z uwagi na ogromne kampanie reklamowe, które to towarzyszą temu wydarzeniu już od połowy listopada. W tym roku wprost z ulic, bloków mieszkalnych reklamowych w TV lub gazet bombardowały nas propozycje "Czarnych Tygodni", "Cyber Tygodni" czy po prostu Czarnych Piątków.

Nie przebywamy jednak chętni do odbierania mody zza Oceanu. Czarny Piątek czy Cyfrowy Poniedziałek wciąż nie zdobyły większego uznania Polaków, bo te "święta zakupów" nie posiadają dla nas specjalnego znaczenia.

Black Friday - dokonanie amerykańskiego snu sprzedawców

Black Friday to drugie po amerykańskim Święcie Dziękczynienia, które wydaje się być świętem ruchomym. Dlatego co roku wypada w odmienny dzień miesiąca. W 2017 r. oficjalny start zakupów świątecznych w USA stanie się 24 listopada.

To jedno z najważniejszych eventów w kalendarzu gospodarczym NA JUKATAN, ale coraz częściej również w Uk. Tego poranka w sklepach ogłaszane są specjalne oferty cenowe na wiele produktów. Jak podaje GfK, w tych państwach, w tygodniu, w jakim wypada Czarny Piątek, konsumenci wydają więcej pieniędzy niż w tygodniu poprzedzającym święta Bożego Narodzenia.

Black Friday za Oceanem ma długą tradycję. Nazwa sytuacje pojawiła się w latach 60. XX w. – tym kolorem w księgach finansowych zaznaczano profity, w odróżnieniu od koloru czerwonego, który oznaczał szkody.

W ubiegłym roku Amerykanie w Czarny Piątek kupili towary za nieopodal 70 mld dolarów. Natomiast 3 mld dol. wydano w internecie – faktycznie wynika z raportu Adobe Digital Index.

Bliźniaczym wydarzeniem jest Cyber Monday, czyli Cyfrowy Poniedziałek, który to odbywa się zaraz po Czarnym Piątku. Oba wydarzenia komponują więc przedłużony weekend spośród promocjami i obniżkami cen. Cyfrowy Poniedziałek to przede wszystkim oferty sklepów sieciowych.

Polacy przeglądają propozycje, ale prezenty kupują po grudniu

Black Friday w polskim handlu jest jeszcze dzięki tyle małym zjawiskiem, hdy nie ma zbiorczych szacunków, ile pieniędzy zostawiamy w dzisiejszym dniu (lub w tym okresie) w hurtowniach.

Pojawiają się jedynie porównawcze dane wraz z wybranych serwisów zakupowych, lecz nie są one w żadnym stopniu reprezentatywne.

Dzieje się tak dlatego, że listopad to sezon, gdzie Polacy jeszcze nie zaakceptować myślą o zakupach świątecznych. Z raportu Deloitte "Zakupy świąteczne 2017" wynika, hdy 39 proc. naszych rodaków zamierza zrobić świąteczne promocje od 1 do 15 grudnia, a 21 proc. od 15 do 25 grudnia.

Wiedzą wówczas także sprzedawcy, którzy najkorzystniejsze oferty promocyjne zostawiają dzięki grudzień.

Szał zakupów, którego w Polsce odrzucić ma

Co roku świat obiegają zdjęcia i filmy pokazujące wielkie kolejki pod amerykańskimi sklepami, wyrywanie produktów spośród rąk, czy dantejskie sceny przy kasach. Tego rodzaju wydarzenia są praktycznie niezauważalne w Polsce. Dlaczego? Wydaje się kilka powodów.

Po pierwsze, w naszym państwie nie ma aż takich obniżek, jak w AMERYCE czy Wielkiej Brytanii. Nie ma się więc o jak bić. Na tamtejszych rynkach można ustrzelić w ofert naprawdę niezłe okazje – np. dotyczące najnowszego sprzętu elektronicznego czy ubrań spośród bieżących kolekcji.

W Polsce dominują promocje oparte na pojedynczych produktach, które stanowią tzw. wabiki. Sprzedawcy wyprzedają więc kolekcje, które zalegają im na magazynach, i które – np. w przypadku sieciówek odzieżowych – zobaczymy także w trakcie wyprzedaży tuż przed świętami, po świętach, czy na koniec zimy. Nierzadko wciąż wyprzedaje się także produkty, który były oferowane rok czy dwa lata temu.

Po drugie, sprzedawcy w Polsce nie chcą, by wizerunek ich marki łączyć z zamieszkami. Dlatego oferty w sklepach stacjonarnych są oszczędne lub mocno ograniczone ilościowo. Inaczej wydaje się być w sklepach internetowych.

Przykładowo, w tym roku kalendarzowego jedna z drogerii postanowiła przygotować promocję na zakup zapachów jeden plus inny za 1 grosz. Propozycja jest jednak dostępna wyłącznie online, między innymi toteż, by uniknąć wizerunkowej wpadki w sklepach.

Po trzecie, promocja goni karierę. Konsumenci je uwielbiają. Wedle GfK, jest to główny czynnik skłaniający ich aż do zakupów. Dlatego nie posiada praktycznie w handlu miesiąca bez promocji. Sieci supermarketów wydają gazetki po kilkanaście razy w tygodniu, również tematyczne. Z kolei bez względu na to, przy jaki dzień wejdziemy do serwisu dowolnego sklepu internetowego, wówczas będzie do nas wołać aktualna promocja. Black Friday nie wydaje się być więc dla Polaków specjalną okazją, której odrzucić można przegapić.

Polacy w tym roku wydadzą 451 zł na prezenty

Black Friday jest jednak idealnym wydarzeniem dla osób, które lubią przeszukiwać oferty sklepików, znają się na promocjach i potrafią wyłapać prawdziwe perełki. Bo takie bez wątpienia na terytorium polski też się zdarzają.

Trzeba jednak poznać kilka zasad, jakimi kierują się promocje:

1. Porównuj produkty, chociażby w porównywarkach cenowych.

2. Zaplanuj zakupy z wyprzedzeniem, a jeśli ulegniesz chwili, pamiętaj, że masz prawo do zwrotu zakupionego przez internet produktu przez czternaście dni.

3. Wydobądź produkt, który chcesz nabyć na promocji i obserwuj jego standardową cenę. Odrzucić rzadko zdarza się, iż sprzedawcy sztucznie podwyższają cenę tuż przed promocją, żeby naliczyć większy rabat.

4. Zastanów się, bądź bez wątpienia danego produktu chcesz.

Ze wspomnianego w tej chwili raportu Deloitte wynika, iż na święta Bożego Narodzin w tym roku wydamy średnio 882 zł, z czego aż 451 zł to pozostaną wydatki na prezenty. Nie dajmy się złapać na pozorne promocje, bo sieci handlowe zrobią wiele, by owe pieniądze trafiły właśnie do nich.