Deficyt budżetowy Polski, 500 dodatkowo  opinia Morawieckiego

Polska bez deficytu budżetowego? Śmiały pomysł wicepremiera Morawieckiego

Wicepremier Mateusz Morawiecki chce, by Polska pozbyła się problemu deficytu budżetowego. Ma to nastąpić w ciągu kliku lat. Taką delarację złożył w programie "Fakty po faktach" w TVN24.

Mateusz Morawiecki poinformował we wtorek o nadwyżce budżetowej po wrześniu, która wyniosła 3, 8 mld zł. Dochody za czas styczeń-wrzesień 2017 r. wyniosły 262, 3 mld złotych, czyli 80, 6 proc. całorocznego planu, a nakłady 258, 5 mld zł, czyli 67, 2 proc. całorocznego planu.

Ministerstwo Finansów prognozuje obecnie niedostatek budżetu na koniec 2017 r. na poziomie 31, 2 mld zł.

Wicepremier powiedział na antenie TVN24:

Bardzo ażebym chciał, żeby za kilkanaście lat Polska nie posiadała deficytu budżetowego w ogóle. (... ) Przez wszystkie 8 lat deficyt rósł, a teraz w latach 2016, 2017 maleje, mimo wydatków społecznych.

Mateusz Morawiecki przy okazji poinformował, że wzrost inwestycji po trzecim kwartale osiągnął poziom ponad 5 proc. Dodał, że w czwartym kwartale inwestycje mogą wzrosnąć na temat 7 proc.

Zmiany w programie Rodzina pięćset plus

Wicepremier Morawiecki zdystansował się od pomysłów pojawiających się w debatach ekonomistów, żeby więcej pieniędzy z systemu 500 plus przeznaczać na kolejne dzieci (np. siedemset zł na trzecie, 1000 na czwarte dziecko), zaś na drugie jedynie 300 zł.

Wicepremier mówił:

Na pewno będziemy się trzymać tego programu, bo jest on fundamentalnie ważny z punktu widzenia społecznego, ale też demograficznego, rodzinnego. Jeśli na trzecie, czwarte i piąte dziecko miałoby być więcej kasy, to na pewno nie zaakceptować będzie mniej pieniędzy niźli do tej pory wydajemy w niektórych przypadkach w pierwsze dziecko oraz na drugie dziecko.

Morawiecki podkreślił, że jeśli miałyby nastąpić zmiany, to tylko "in plus". Dodał, iż z jego perspektywy nie zaakceptować wchodzi w grę przemiana, która miałaby polegać na tym, by na kolejne dziecko wypłacano 300 złotych:

Nie wyobrażam osobiście, byśmy chcieli tym sposobem uczynić. Raczej – jeżeli sytuacja budżetowa pozwoli w następnych latach – to pragniemy kolejne środki wydawać na cele społeczne.

W przyszłości możliwa jest wyłącznie zmiana progu dochodowego w przypadku posiadania jednego dziecka