Bejsbolista Tony Gwynn zmarł na raka. Rodzina pozywa koncern

Legendarny bejsbolista zmarł na raka. Rodzina pozywa tytoniowy koncern

W USA popularnym nałogiem jest nie tylko palenie, ale również żucie tytoniu. Szczególną słabość do tego innego mają sportowcy i wówczas już w bardzo dzieciakiem wieku.

Jedna wraz z amerykańskich instytucji oszacowała, że młodzi sportowcy w liceum żują tytoń dwa razy częściej niż nastolatkowie, którzy nie uprawiają żadnego ruchu. W sportowych kręgach tytoń do żucia bywa bardziej popularny od papierosów.

Zgubny uzależnienie

Tony Gwyll, legendarny amerykański bejsbolista zmarł w 2014 roku dzięki raka ślinianek, miał 54 lata. Wielokrotnie w swojej karierze otrzymał tytuł najlepszego uderzającego w lidze. Przez 31 lat swojego życia miał zwyczaj żucia tytoniu. Jego rodzina pozywa teraz jeden z największych koncernów tytoniowych na świecie Altria Group (dawniej Phillip Morris). Jest przekonana, że uzależnienie przysporzyło się do choroby i śmierci sportowca. W pozwie zarzuca producentowi i paru innym oskarżonym, że dopuścili się manipulacji gdy Gwynn był wschodzącą gwiazdą i studiował na Uniwersytecie San Diego.

Rodzina utrzymuje, że oskarżeni regularnie przysyłali sportowcowi próbki tytoniu do żucia i wprowadzali jego w błąd, nie informując o zagrożeniach dla zdrowia. A robili wówczas – jak twierdzi bliscy - w ramach akcji, której celem było rozpropagowanie produktu wśród Afroamerykanów.

W pozwie złożonym przez rodzinę znajduje się informacja, że w latach 1977-2008 Gwynn żuł dwa pudełka tytoniu dziennie. Robił to zazwyczaj zaraz po przebudzeniu, a zdarzało mu się nawet zasypiać z ustami wypełnionymi tytoniem.

Produkt wysoce kancerogenny

Rodzina domaga się procesu, ale po pozwie nie określiła poziomie odszkodowania, jakie chciałaby dostać. Jest przekonana, że przemysł tytoniowy od początku wiedział, że ma w ofercie produkt wysoce kancerogenny, jednak pomimo tego, promował go wśród ludzi takich jak na przykład Gwynn.

Syn sportowca utrzymuje, że jego tata nigdy nie palił tytoniu ani nie pił trunków alkoholowych, a kiedy zaczął żuć tytoń nie był świadomy zagrożeń, jakie wiążą się z tym uzależnieniem.

- Nie posiadał tej mądrości, a koncern wykorzystał go, żeby wypromować produkt pośród dzieci i fanów, dla których ojciec był idolem – twierdzi Tony Gwynn Jr.

Amerykańskie publikatory zwracają uwagę, że rzecz ujrzała światło dzienne przy wyjątkowym momencie, gdy Oryginalny Jork, Chicago i różne miasta, w których odbywają się najważniejsze rozgrywki bejsbolowe, wprowadziły zakaz żucia tytoniu na stadionach.

Komentując korzystasz z narzędzia Facebooka. Publikowane komentarze są prywatnymi poglądami Użytkowników. Aby zgłosić naruszenie – kliknij w odnośnik „Zgłoś Facebookowi” przy wybranym poście. Regulamin i reguły obowiązujące na Facebooku mieszczą się się pod adresem https://www.facebook.com/policies

Polecamy

  • Piotr Kuczyński: "Jestem wściekły. Zmieniłem zdanie o likwidacji OFE. Na jeszcze gorsze"

  • Jeśli ktoś spóźnił się ze złożeniem PIT, może uniknąć kary. Trzeba czynny żal

REKLAMY Koniec bloku reklamowego

Afera GetBack

  • Trigon TFI zmienia kategorię po aferze GetBacku

  • Afera GetBacku. Gerda Broker próbuje uciec spod topora

  • Afera GetBack. Twórca Altus TFI usłyszał nowe zarzuty

  • Zatrzymano byłego prezesa Idea Banku i kilkunastu pracowników. Chodzi o aferę GetBack

Notowanie